Ilustrowany blog muzyczny
Blog > Komentarze do wpisu

Wyrwane z kontekstu: The Police, Bring On The Night

Tylko krowa nie zmienia poglądów. Kto wie, czy - gdy cała nowa płyta Stinga będzie równie dobra jak pilotujący ją utwór, nie polubię tego pana ponownie. Nie zmienia to jednak faktu, że przed pięciu laty, wraz z kumplami ze starego zespołu, podpadł mi na Stadionie Śląskim do tego stopnia, że przestałem słuchać jego płyt*. A trochę ich w domu mam, w końcu w latach 80. należał do grona szczególnie przeze mnie ulubionych artystów.

Regatta de Blanc (1979) to jeden z najwcześniejszych moich kompaktowych zakupów. Przypominam sobie pierwsze wrzucenie do szufladki - i zdziwienie: czyżbym nie znał każdej nuty na tej płycie? Po chwili zorientowałem się, że w pudełku z okładką Police, na płycie także w ten sposób opisanej znalazły się piosenki... Barry'ego White'a. Dzień później dokonałem wymiany na inny, właściwy już egzemplarz.

Album, którego słucham właśnie po długiej przerwie, brzmi świetnie. I swego rodzaju chirurgicznym zabiegiem jest wyłuskiwanie z niego jednego utworu. Wśród wielu znakomitości wskazuję ten, który powalił mnie wtedy, w 1991 roku, w wersji kompaktowej, szczególnie i trzyma do dziś.

Sting, Copeland i Summers potężnie narozrabiali w muzyce końca lat 70. i początku 80. Stary rock niedomagał coraz bardziej, niektórzy analitycy zjawiska zwanego punkiem też dzielą go na prawdziwie artystyczny początek i późniejsze odcinanie kuponów. A ci trzej faceci stworzyli odrębną jakość. Biegłość instrumentalistów, surowe brzmienie, piękne melodie, reggae i zadziwiająca barwa głosu Gordona Matthew Sumnera - to wszystko na krążku z 1979 roku broni się znakomicie.

Bring On The Night stał się też tytułowym utworem pierwszego wydawnictwa koncertowego Stinga - z 1986 roku.

* tupisałem o tym.

wtorek, 13 sierpnia 2013, mariuszgr4

Polecane wpisy

Komentarze
2013/12/23 09:59:21
Ta płyta jest super, początkowo nie byłam do niej przekonana, ale po kilkukrotnym przesłuchaniu dochodzę do wniosku, że jest genialna! :)
Kontakt