Ilustrowany blog muzyczny
poniedziałek, 26 stycznia 2015

emergenza

Moja żona znajdowała się kilkaset metrów dalej, w Rialcie na koncercie Lao Che, a ja dałem się skusić propozycji, by zobaczyć tych, którzy dopiero walczą o zaistnienie na rynku. Festiwal Emergenza to pomysł, by w drodze wieloetapowych eliminacji wyłonić - w regionie, województwie, kraju, Europie i świecie - ciekawych wykonawców. Okazuje się, że nie tylko młodych, bo takich nieco wyłysiałych bądź przyprószonych siwizną też nie brakuje.

sobota, 24 stycznia 2015
Nie zdążyliśmy zapalić zniczy na grobach bliskich, jeszcze był październik, a w jednej z sieci handlowych już zaczęto rozkładać choinki, bombki i oświetlenie w przeróżnych gamach i kolorach.
wtorek, 20 stycznia 2015

lech_janerka_spij

Poeta Lech Janerka? Sam zainteresowany bierze to w wielki cudzysłów. Jednakże wydany w tym roku tomik "Śpij aniele mój / Bez kolacji" był pretekstem, by artysta czwarty raz pojawił się w katowickim Rialcie - tym razem w ramach interdyscyplinarnego festiwalu Ars Cameralis. Wpierw w roli, jak sam siebie nazwał, autora tekstów. Raz mówił dowcipnie, raz - jak to bywa z tymi, którzy trochę już przeżyli - dominowała u niego nuta rozczarowania światem i ludźmi. Rozmowa nie trwała jednak długo, bo tak naprawdę wszyscy czekaliśmy na koncert.

piątek, 16 stycznia 2015

ars_cameralis

Ten koncert był kolejnym dowodem na to, że czasem warto zaryzykować. Pójść w ciemno. Odwiedzić dobrze sobie znane miejsce i zobaczyć kompletnie nieznanych artystów. Można się oczywiście na takim koncepcie pośliznąć, ale jeśli na scenie dzieją się rzeczy zdecydowanie niebanalne, a czasem bardzo piękne - świeżość doznań jest wyjątkowo mocna.

czwartek, 15 stycznia 2015

1967 rok pozostanie w dziejach szarpidructwa elektrycznego rokiem wyjątkowym. Na świecie zabawa zdecydowanie się skończyła. Rokendrol przechodził w fazę dojrzałą artystycznie i zbuntowaną przeciw zastanemu porządkowi - politycznemu, społecznemu i kulturowemu. The Beatles nagrali "Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band", Rolling Stones aż dwa krążki - "Between The Buttons" i "Their Satanic Majestics", Bob Dylan "John Wesley Harding"

piątek, 09 stycznia 2015

mcca_new

Niedawno stacje telewizyjne pokazywały dość szczególny obrazek: na pierwszym planie książę Walii Karol, a tuż za nim jego ekskluzywna świta, wśród której nie sposób było nie dostrzec uśmiechających się Paula McCartneya (trzymającego śliczną gitarę z wymalowaną flagą brytyjską) oraz Eltona Johna. Jeśli wieczny pretendent do angielskiego tronu ma wyraźne powody do frustracji, o tyle ci dwaj panowie znów - który to już raz? - wydając swoje nowe płyty, znaleźli się na ustach świata. A ten, w zdecydowanej większości, mówi o ich ostatnich dokonaniach ciepło i z uznaniem.

neurotyk_2_fb

Działanie ma krótkie, chwilowe, doraźne bardzo. Ale jednak – ma. Nic tak nie działa kojąco na neurotyka, na jego stany lękowe, dołujące do dołu samego, czarnoświatowe i bezprzyszłościowe, jak pojawienie się w jego pobliżu innego neurotyka. Równie, a może nawet bardziej – trudno dociec – zdołowanego, pikującego gębą na dno bezdenne. Na pewno jednak – upodlonego inaczej.

poniedziałek, 05 stycznia 2015

perfect_geny

Czas pierwszego Perfectu to moja młodość - finisz szkoły średniej i początek studiów. Koniec epoki Gierka, Solidarność, strajki, puste sklepy, powiew wolności oraz stan wojenny. Klasyka polskiego rocka, muzyka i teksty, które idealnie trafiły w swój czas i przeszły do historii. Ale bez przesady - nie należę do tych, którzy wielbili Hołdysowe składy bezgranicznie i gotowi są stawiać kapliczki ku pamięci. Tak samo jak nie potępiam i nie wychwalam pod niebiosa dokonań reaktywowanego zespołu. Jednakże...

elton_john_diving

Czytając przed laty świeżo wydane "To" sędziwego już Czesława Miłosza, zastanawiałem się nad tym, że może trzeba w życiu zatoczyć wielkie koło, by gdzieś, przy nieuchronnie zbliżającym się końcu, operować tylko niezbędnymi, najprostszymi środkami wyrazu, by przemawiać wprost. I być w tej prostocie mędrcem.

piątek, 02 stycznia 2015

lou_reed_nyc

Brian Eno powiedział kiedyś, że co prawda pierwszy krążek Velvet Underground sprzedawał się kiepsko, ale ci, co wykupili trzydziestotysięczny nakład albumu, założyli potem trzydzieści tysięcy zespołów.

Tagi
Kontakt