Ilustrowany blog muzyczny
wtorek, 26 lutego 2013

Zespół przebił się wreszcie, po kilkunastu latach działalności, do świadomości Trójkowych redaktorów od muzyki – i w ten sposób trafił także do mnie. Nie znając wcześniej jego nagrań, w ciemno, nawet bez przesłuchania w sklepie, kupiłem najnowszy album.

niedziela, 24 lutego 2013

Joe Cocker jest bodaj najbardziej spektakularnym przypadkiem rockowej kariery zrobionej w oparciu o covery. Ten biały człowiek obdarzony fenomenalnym czarnym głosem, sięgając po cudze kompozycje, potrafił stworzyć zupełnie nową jakość.

piątek, 22 lutego 2013

W kwietniu 2005 roku, po śmierci, a przed pogrzebem Jana Pawła II, mieliśmy bardzo szczególny tydzień. W publicznej telewizji przejawiło się to tak, że zamiast wcześniej ustalonego programu, zamiast obowiązującej ramówki – zrobiło się siedem dni gadających głów. Statycznie, w fotelach, przed kamerami w studiu zasiadali bardzo różni ludzie. Łączyła ich metryka – wszyscy mieli grubo po pięćdziesiątce. Byli to ci, którzy niejedno już przeżyli i potrafili swoje doświadczenia albo zsyntetyzować, albo interesująco zanalizować.

środa, 20 lutego 2013

W 1975 roku Polskie Nagrania zaszalały, wydając trzy wspaniałe licencyjne albumy (wszystkie będące kompilacjami, ale to nie miało większego znaczenia). Z numerem katalogowym SX 1235 ukazał się krążek Keith Emerson & The Nice!, z numerem SX 1236 Atomic Rooster, a z kolejnym – Rare Bird. Moi starsi bracia zdawali sobie sprawę z tego, co pojawiało się i natychmiast znikało z półek działów płytowych księgarń, ja – nie.

poniedziałek, 18 lutego 2013

Free nazywani byli młodszą siostrą Cream. Grupa była bardziej bluesowa, nie tak wirtuozowska, ale świetnych utworów przez parę lat natrzepała, że daj Panie Boże zdrowie. A wśród nich – ten naj, naj, naj.

sobota, 16 lutego 2013

„I żyli długo i szczęśliwie”. Taki finał ma niejedna bajka. Odkładamy książkę, uśmiechamy się, że wszystko dobrze się skończyło. Dzieci, choć wcześniej poruszone losami bohaterów, zaniepokojone o ich zdrowie i życie, zasypiają pewne, że świat jest piękny, a dobro zawsze zwycięża zło.

czwartek, 14 lutego 2013

Jest taka grupa, której cztery pierwsze płyty stanowią kanon. Chodzi oczywiście o Led Zeppelin i hard rocka. A w moim domu, dawno, dawno temu, podobny ślad zostawili dwaj polscy wykonawcy: Czesław Niemen i Skaldowie. I on, i oni nagrali znacznie więcej, ale – w obu przypadkach – te pierwsze cztery albumy ukształtowały w sporej mierze kręgosłupy muzyczne moich braci i mój.

wtorek, 12 lutego 2013

Gdy przed laty zakupiłem ich Before These Crowded Streets (1998), wymknęło mi się jak nastolatkowi: „Gdybym umiał grać, chciałbym to robić w taki właśnie sposób”. Taki numer jak Don’t Drink The Water zupełnie mnie poraził.

niedziela, 10 lutego 2013

Madison Square Garden, 1 grudnia 2012 roku. Pierwszy weekend po siedemdziesiątych urodzinach najwspanialszego rockowego gitarzysty w historii. O tym koncercie mówiło się już od dawna. Jego program i listę gości zaczęto układać na ponad dwa lata przed planowaną datą. Szykowało się coś zupełnie nieprawdopodobnego, liczbą zgromadzonych w jednym miejscu gwiazd rocka przypominającego może Live Aid, a na pewno przerastającego na przykład koncert ku czci Freddiego Mercury’ego w 1992 roku.

piątek, 08 lutego 2013

Kolejna – po Iron Butterfly – grupa z tych długowiecznych. I też niestety goniących swój własny cień. Czasem, co jest ogromną porażką człowieka, największym artystą jest się na samym początku drogi. Jak potem, przez dziesiątki lat, sobie z tym radzić? Ten problem miał i pewnie dalej ma John Kay, lider formacji.

 
1 , 2
Tagi
Kontakt