Ilustrowany blog muzyczny
środa, 30 grudnia 2015

cocker_live

"Please, give a very warm welcome: to the One... and Only - Mr. Joe Cocker!" - tak 5 października 1989 roku w Memorial Auditorium w Lowell w stanie Massachusetts konferansjer wywołał na scenę gwiazdę wieczoru.

niedziela, 27 grudnia 2015

2015cis

"Po co słuchać całych płyt, jeśli po jednym utworze wiadomo, jak kto gra?".

poniedziałek, 21 grudnia 2015
Nie ma dobrej pory na umieranie, ale uczynić to na dwa dni przed świętami, w Wigilię albo w same święta - jest wyjątkowo kiepskim pomysłem. Tak się nie robi, to przecież nie wypada.
poniedziałek, 14 grudnia 2015

halla

Subtelność kompozycji wymaga od słuchacza skupienia, wyciszenia, oderwania się od codziennych zajęć. Ale warto zrobić taki krok, by dać się unieść i uwieść północnoeuropejskiej melancholii. W tej prostocie środków, bezpretensjonalności tkwi bowiem wielka siła.

piątek, 11 grudnia 2015

bobo

"Kupuję" tę powściągliwość w dobywaniu kolejnych dźwięków. Momentami zdecydowanie bardziej klasyczną niż jazzową urodę melodii. Ta niespieszność mości się pod skórą i czyni mnie na jakiś czas łagodniejszym człowiekiem. I jako jazzowemu profanowi jest mi w gruncie rzeczy obojętne, czy ktoś uznaje tę estetykę, jakże inną od wzorca amerykańskiego, za jazz dla maluczkich, „łatwiejszy”.

poniedziałek, 07 grudnia 2015

acdc_rock

Zamiast statecznego Mikołaja z chłodnej Laponii wielu wybiera w tym roku drobnego faceta w szkolnym mundurku z gitarą w rękach. Który czterdziesty już rok uczęszcza do czwartej klasy podstawówki, tyle że po drodze zrobił już co najmniej doktorat z rollologii. I chrzani cały obrzydliwie poważny świat, nadal biegając po scenie w krótkich spodniach.

środa, 02 grudnia 2015

gt_7

Skala talentu artysty zadziwia. Lata biegną, a jego umiejętność wymyślania fantastycznych piosenek wydaje się – niczym u McCartneya – bez granic. W ten sposób konsumujemy to ciastko – i ku swej radości wciąż możemy je mieć, a każdy kęs powoduje zachwyt nad szlachetnością nut i wykonania.

Tagi
Kontakt