Ilustrowany blog muzyczny
czwartek, 30 kwietnia 2015

ms_no_one1

Na pstrym koniu jeździ łaska pańska. Koncernów płytowych, mediów i fanów też. Od czasu do czasu zdarza mi się widzieć w akcji młodych wykonawców, młode zespoły i wielokrotnie zastanawiać się, czego brakuje jednym, co mają - i czy rzeczywiście - drudzy.

środa, 29 kwietnia 2015

domowe_melodie

Jakkolwiek zacząć - od domu czy melodii, od muzyki czy tekstów - będzie dobrze i na miejscu. Ale to, że Domowe Melodie wypięły się na wielkie koncerny - teraz gdy są już znane szerszej publiczności, że pozostały "swojskie", domowe, internetowe - wcale nie jest takie oczywiste.

wtorek, 28 kwietnia 2015

qotsa

Znów zagrają w Polsce - w czerwcu na Orange Warsaw Festival - i tym razem powiedziałem sobie, że nie mogę tam nie być. Queens of The Stone Age ze swym panem i władcą Joshem Homme'em - kapela, która zawładnęła moim muzycznym sercem w ubiegłym roku za sprawą znakomitego "...Like Clockwork".

Podejrzewam, że wyniku z Soczi nie poprawimy nigdy. Że drugiej Kowalczyk nie widać, a łyżwiarzom szybkim czy biathlonistkom będzie się od czasu do czasu udawać, ale nie stanie się to regułą.
poniedziałek, 27 kwietnia 2015

king_crimson_1

Jeśli przed laty jakaś grupa szczególnie wymykała się z szuflady z napisem "rock symfoniczny" czy też "progresywny", do której zwyczajowo ją wkładano, z pewnością chodzi o King Crimson.

Są w życiu każdego takie momenty, takie zdarzenia, które - wywracając do góry nogami codzienny porządek - nakazują spojrzeć na absolutnie wszystko z innej perspektywy. Bez wnikania w szczegóły: dziś będzie niemuzycznie.
niedziela, 26 kwietnia 2015

kari_wounds

"Tatuś mówi, że jestem wyjątkowa" ("Daddy Says I'm Special") to tytuł pierwszej płyty Kari - wtedy jeszcze Amirian. Płyty pięknej, delikatnej i eterycznej, złożonej z mnóstwa łagodnych, kojących dźwięków. I będącej jednym z najważniejszych debiutów ostatnich lat na rodzimym rynku.

sobota, 25 kwietnia 2015

wishbone_ash1

Gdy po koncercie Paula McCartneya w Warszawie zbieraliśmy się pod autokarem, pewna nastolatka westchnęła: "Żałuję, że nie urodziłam się w tamtych czasach". Zazdroszcząc jej młodości, jednocześnie świetnie ją rozumiałem, bo sam czasem mam - muzyczne - wrażenie, że urodziłem się o parę lat za późno.

wtorek, 21 kwietnia 2015

pj_harvey

Lata 80. to był pierwszy duży dołek dla muzyki rokendrolowej. Mistrzowie z poprzednich dwóch dekad w zdecydowanej większości przebywali w strefach niżów artystycznych pomieszanych częstokroć z zapaściami fizycznymi będącymi skutkiem wszelakiego nadużywania.

niedziela, 19 kwietnia 2015

wakeman_wr

Zmagania olimpijskie w Soczi coraz bliżej. Kolejny to pretekst, by sięgnąć pamięcią wstecz, tym razem do czasu zimowych igrzysk w 1976 roku. I bynajmniej nie po to, by przypomnieć jakiś spektakularny sukces polskich reprezentantów, bo takiego nie było. Rozpamiętywanie 1-16 hokeistów z ZSRR też do przyjemności nie należy.

 
1 , 2
Tagi
Kontakt