Ilustrowany blog muzyczny
poniedziałek, 17 lipca 2017

cinemon_po

Po takich koncertach zwykle radość i smutek mieszają się we mnie. Radość, że tylu młodych gra tak dobrze w starym stylu. Smutek, że tak cholernie ciężko im się przebić.

sobota, 08 lipca 2017

kc_zabrze_2016

Uśmiechałem się cały czas w niedzielny wieczór, oto spełniało się moje jeśli nie ostatnie z czasów dzieciństwa i młodości, to na pewno największe marzenie. Ale w osobistej strefie komfortu przebywałem tylko od czasu do czasu. Podążać bowiem za wyobraźnią Roberta Frippa - choć największe wzloty ma on już za sobą - nadal nie jest łatwo.

Tagi
Kontakt