Ilustrowany blog muzyczny
wtorek, 30 października 2012

W czasie kiedy dane mi było trochę liznąć wielkiego świata, gdy w 1977 roku spędziłem kilkanaście lipcowych dni we Francji – po drugiej stronie Kanału La Manche szalała punkowa rebelia. Rock’n’roll trząsł się w swych posadach, Po wspaniałych latach 1967-1975 muzyczna sinusoida wyraźnie zjeżdżała w dolne rejony. Największe grupy z tego okresu albo już z różnych powodów nie istniały, albo zmagały się z większą lub mniejszą niemocą twórczą. Tak intensywnie żyć - nagrywać, koncertować, nie rezygnując z uciech i używek - nie da się bezkarnie i bez końca.

poniedziałek, 29 października 2012

Wiosną 1977 roku, kiedy powoli dobiegała końca moja edukacja na poziomie podstawowym – tu zacytuję klasyka – wziął mnie ojciec i tak do mnie rzekł: „Chcesz jechać na trzy tygodnie na kolonie czy na dwutygodniowy obóz we Francji?” (połączenie obu nie wchodziło w grę z powodów finansowych). Odpowiedź, mimo chwili żalu, że ominą mnie ostatnie już kolonie, była oczywista.

sobota, 27 października 2012

Koncert Marysi Sadowskiej odbył się w ramach Międzynarodowego Festiwalu Producentów Filmowych REGIOFUN 2012. Trudno wyobrazić sobie kogoś bardziej a propos – bo to absolwentka łódzkiej filmówki, reżyserka (8 marca do kin wejdzie jej „Dzień kobiet”), a przede wszystkim wokalistka, autorka tekstów i kompozytorka

czwartek, 25 października 2012

Led Zeppelin BBC Sessions. Po prostu zestaw genialnych utworów genialnego zespołu. Po Creamach i Cepach nikt już nie zrobił w składzie gitara – bas – bębny nic więcej na scenie (i w studiu też). Ale tym razem chciałem zahaczyć o co innego.

środa, 24 października 2012

Ujrzał światło dzienne kawałek – Do rycerzy, do szlachty, do mieszczan - pilotujący nową płytę Heya, która w sprzedaży ma się pojawić 6 listopada. 

wtorek, 23 października 2012

Do fejsbuka mam stosunek ambiwaletny, nie muszę dodawać, że M. – autor tekstów na tym blogu – ma stosunek jeszcze bardziej ambiwalentny. Nie bardzo wie, co to są lajki i do czego służą (ja zresztą do niedawna też nie miałam o tym pojęcia).

niedziela, 21 października 2012

Mój ojciec – i nie on jeden - mówił: "Wygląda i drze się jak małpa". Ani rokendrola, ani kolorowych strojów, ani długich włosów Niemena, a potem innych, wielu nie było w stanie pojąć. A ja dziś, pisząc te słowa i wsłuchując się po raz nie wiadomo który w jego czwartą płytę długogrającą, wciąż jestem zdumiony, w jakie rejony zabrnął w 1969 roku najwspanialszy polski wokalista i jeden z najwybitniejszych kompozytorów. A może, po prostu, najwybitniejszy.

piątek, 19 października 2012

The Rolling Stones znowu w studiu nagraniowym! Czy to rzeczywiście koniec, ostatnie dwa nowe nagrania, parę koncertów i definitywne odwieszenie instrumentów na kołkach – licho wie. Paru starszych od nich ciągle nagrywa, ciągle koncertuje, ale jeśli chodzi o Stonesów – ich aktywność w ostatnich latach wyraźnie spadła. Zobaczymy.

czwartek, 18 października 2012

W latach siedemdziesiątych, choć już nie tak gnuśnych jak poprzednia dekada, władza wciąż dbała o to, by przyszłość narodu, czyli młodzież - nie przesiąkała zbyt mocno kulturą zgniłego Zachodu, by nie miała z nią zbyt częstego bezpośredniego kontaktu. Występy gwiazd muzyki popularnej należały między Odrą a Bugiem do rzadkości, a już koncerty artystów z najwyższej półki były czymś absolutnie wyjątkowym, co zdarzało się raz na wiele lat.

wtorek, 16 października 2012

Z U2 intensywniej zetknąłem się w 1983 roku, przy okazji albumu War, z którego utwory obficie były grane w trójkowych audycjach, zwłaszcza tych prowadzonych przez Leszka Adamczyka. Ale, widać, to ciągle nie był ten moment.

 
1 , 2
Tagi
Kontakt