Ilustrowany blog muzyczny
środa, 13 czerwca 2012

Krwi na stadionach piłkarskich nie brakuje, choć, jeśli mamy mówić o sporcie, to lepiej, aby jej nie było. Gitarzyści też nieraz do krwi zdzierali palce – na próbach i koncertach.

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Tereny wystawowe Expo z końca XIX wieku w Pradze, a na nich specjalnie na tę okoliczność powstała fontanna zaprojektowana przez Františka Křižika. W ostatnich latach dołożono jeszcze reflektory – i w tym koszmarnym połączeniu secesji z demoludową zabudową barakowo-betonową od pewnego czasu odbywają się… No właśnie, co to jest? Organizatorzy nazywają to szumnie spektaklami wody i światła.

niedziela, 10 czerwca 2012

Oj, przyjdzie nam pisać historię na nowo. Już we wtorek okaże się, że bitwę warszawską jednak przegraliśmy. W trzy, a może nawet w cztery d… W sobotę Czesi wyrównają z nami stare rachunki za zajęcie Zaolzia. I w ten sposób, po długich przygotowaniach, ośmiu dniach nadziei, reprezentacja naszego pięknego kraju znajdzie się na z góry upatrzonych pozycjach w rankingu FIFA. Czyli na zadupiu. Ale stadionów nie oddamy nikomu.

piątek, 08 czerwca 2012

Słuchanie muzyki dostarcza jednak o wiele zdrowszych emocji niż oglądanie meczów piłkarskich, zwłaszcza tych z udziałem polskich piłkarzy. Stary już jestem, wiele widziałem i przeżyłem, a ciągle się łudzę, że stanie się cud. A po ostatnim gwizdku pozostaje tylko modlitwa o cud niepamięci. Bardzo chciałbym się mylić, ale zdaje się, że jesteśmy - który to już raz? - po pierwszym akcie Sienkiewiczowskiej trylogii. W ostatnim usłyszymy znów: „Pułkowniku Wołodyjowski, Rzeczpospolita w potrzebie!...”. Co prawda poległa, ale, jak zawsze, z honorem. O tym, że poległa, dowie się cały świat, zaś o tym, że z honorem, będą wiedzieć tylko rodacy. Powtarzam, obym się mylił, ale coś czuję, że będzie jak zwykle.

Z Maciejem Trzepałką spotkałem się na studiach. Coś tam, jakąś, hm, gazetkę usiłowałem wtedy – był rok 1982 – „wydawać”, tłukąc kilka albo kilkanaście egzemplarzy na maszynie do pisania. Takie to były czasy, o kserokopiarkach nikt wtedy jeszcze nie słyszał. I któregoś dnia Maciek przyniósł swój rysunek.

środa, 06 czerwca 2012

Wreszcie posiadana na płycie CD – zremasterowanej, z trzema bonusami. Pierwsze odpalenie jeszcze w samochodzie. Nie wiem, ile lat minęło od ostatniego włożenia kasety z tymi nagraniami do wieży, bardzo wiele. Ale dla takich doznań muzycznych pewnie warto sobie takie (mimowolne) przerwy zrobić. To było coś zupełnie porażającego.

poniedziałek, 04 czerwca 2012

U.K. – ostatnia legenda wielkiego rocka progresywnego, czyli tego z lat 70. Informacja o koncercie zupełnie niespodziewana, nieoczekiwana. Jak odpuścić sobie takie granie w nieodległym od Katowic Krakowie, skoro na scenie znów, po latach, mają stanąć obok siebie John Wetton i Eddie Jobson?

środa, 30 maja 2012

W środę, 19 listopada 1980 roku, w ‘Muzycznej poczcie UKF’ (od 17.05, po wiadomościach, do 17.40) Piotr Kaczkowski podał wiadomość o takiej mniej więcej treści: „Dziś na Okęciu wylądowała grupa SBB, powracająca z kolejnej trasy koncertowej w Europie Zachodniej. Muzycy oświadczyli, że są zmęczeni, mają dość tak intensywnego życia zawodowego – i grupa przestaje istnieć”. Jakby ktoś wbił nóż w moje osiemnastoletnie serce. Jak to, dlaczego, jak można, teraz – gdy wreszcie płyty brzmią fenomenalnie, gdy grupa jest u szczytu swych możliwości twórczych i wykonawczych?!

poniedziałek, 28 maja 2012

Przed wielu laty, bodaj w 1986 roku, podczas seminarium magisterskiego u wielkiego mistrza, jakim był – nieżyjący już niestety – profesor Ireneusz Opacki, jeden z kolegów zadał mu nieśmiało pytanie: - Panie profesorze, jeśli można postawić Panu coś w rodzaju zarzutu – dlaczego Pan tak mało pisze?

niedziela, 27 maja 2012

Australian Pink Floyd, The Musical Box, Żuki, The Beatles Revival Band. Życie po życiu, na wielką I małą skalę – utwory mistrzów grane przez innych wykonawców. Choć w tym przypadku nie do końca jest to prawda, ponieważ Wilson był członkiem zespołu Genesis pod koniec XX wieku. Od pewnego czasu objeżdża nasz kraj, grając kawałki z płyt tej kapeli, z solowych krążków Collinsa, a nawet Gabriela i Rutherforda, uzupełniając zestaw kilkoma własnymi piosenkami.

Tagi
Kontakt