Ilustrowany blog muzyczny

na talerzu lub w szufladce

wtorek, 16 stycznia 2018

pobrane8

Dylan należy do grona tych, co to już nic nie muszą, tych, co dawno już udowodnili, co mieli do udowodnienia. Jemu wolno wszystko – po zdradzieckiej zamianie gitary akustycznej na elektryczną, po nawróceniu się na chrześcijaństwo – dziś, jako prawie siedemdziesięciosześcioletni pan, świata zadziwiać nie ma już zamiaru.

poniedziałek, 18 grudnia 2017

pobrane6

Waglewskiego wszędzie pełno. Książki Bonowicza i Metza, wywiady w telewizjach i gazetach, jego zdjęcie pojawia się nawet na okładce „Tygodnika Powszechnego”. No, celebryta po prostu. Tyle tylko, że mi to zupełnie nie przeszkadza, zupełnie nie wkurza. Z jednego powodu: bo lubię Pana WW.

niedziela, 15 października 2017

pobrane1

Czterech kolegów siedzi w knajpie i popija piwo. Trzech rozmawia, a czwarty cały czas siedzi cicho. Jeden z tej trójki w końcu zwraca się do milczącego: - Jasiu, tylko pijesz, nic nie mówisz, a ty się przecież niedawno ożeniłeś. Fajną masz tę żonę? - Fajną – niefajną, rzecz gustu. Mi się nie podoba...

środa, 06 września 2017

jw_iii

To, najwyraźniej, definiuje styl Jacka White'a: pierwotność, powrót do korzeni, do źródeł bluesa i rock and rolla, prosty, surowy przekaz.

środa, 23 sierpnia 2017

pobrane

Te utwory aż zapierają dech w piersiach, jeden piękniejszy jest od drugiego, choć ich faktura - jak to u Van Morrisona - prosta nie jest i do klaskania na raz w ogóle się nie nadaje, natomiast wokal nie uwiódłby żadnego profesora żadnej akademii muzycznej.

sobota, 08 kwietnia 2017

santana_IV

Najwybitniejsi dlatego są najwybitniejszymi, że gdzieś kiedyś wyrośli swoimi propozycjami wysoko ponad innych, wytyczyli nowe szlaki w muzyce, ale także dlatego, że wśród zakrętów czasu potrafili nie raz i nie dwa potwierdzać swoją klasę.

piątek, 17 marca 2017

pop_post

To nie jest album, podczas słuchania którego można odetchnąć, niepokój wyczuwalny jest cały czas. Wsiadłeś, słuchaczu, na depresyjną karuzelę, z której zejść nie sposób.

sobota, 25 lutego 2017

henry_davids_gun

Zgadza się tu niemal wszystko. Albo prawie nic. Bo to, że – wbrew wszystkiemu dookoła – ponad pół wieku temu muzycznie wpłynęliśmy na anglosaskiego przestwór oceanu, jest już banałem. A jednak czasami, rzadko, coraz rzadziej, zdarza się usłyszeć muzykę, którą trudno byłoby podejrzewać o to, że powstała w Polsce.

czwartek, 22 grudnia 2016

camel_breathless

Miałbym opory, by Camel wymienić jednym tchem z King Crimson czy Pink Floyd. Jeśli największe firmy tamtych czasów stanowiły szpicę „First Division”, to Wielbłąda usytuowałbym gdzieś w środku stawki. Ale jak to bywa z ligowymi średniakami, czasami potrafią skutecznie powalczyć z drużynami z czołówki.

niedziela, 18 grudnia 2016

binder_4

„Binder wzięty jest z gwary - chodzi o krawat, który jest częścią logotypu, jak i elementem naszej scenicznej garderoby. Oczywiście znaczenie z angielskiego też jest nam bliskie, bo muzyka to spoiwo, które łączy naszą czwórkę najmocniej”.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11
Tagi
Kontakt