Ilustrowany blog muzyczny

yesterday and today

niedziela, 17 kwietnia 2016

aya_rl

Dzisiaj dzień, gdy w ten lub inny sposób przychodzi nam wypełniać swój obywatelski obowiązek. Bodaj w Belgii jest tak, że jeśli ktoś dwa razy z rzędu nie pójdzie do urn wyborczych, traci prawo do głosowania na dziesięć lat. Postuluję niniejszym, by wprowadzić ten przepis u nas. Już widzę te protesty słusznie oburzonych: "Co, oni znów chcą mi coś zabrać? O, takiego!". W ten sposób osiągnięto by szczytny cel, czyli bardzo wysoką frekwencję.

czwartek, 25 lutego 2016

ira_1993

Bodaj 1995 rok, sytuacja pod osiedlowym warzywniakiem. W podwójnym, spacerowym wózku wielcy fani Dżemu i Iry - moi synowie - czteroletni wówczas bliźniacy. Jak przystało na młodych adeptów muzyki rockowej, zamiast piosenek z "Domowego przedszkola" zgodnie podśpiewują: "Seks jest tym co ja/ Chciałbym ci, maleńka, dać/ Seks to zmysłów czar/ W rytmie naszych ciał". To sprawia, że przechodzący obok mężczyzna zatrzymuje się, spogląda na bardzo nieletnich wokalistów, po czym przenosi wzrok na ich matkę a moją żonę i mówi: "Hmm, to młodzież teraz śpiewa takie piosenki?".

wtorek, 05 stycznia 2016

who_odds

Jak to się stało, że kwartet nigdy nie zaistniał w szerszej świadomości rockfanów nad Wisłą? The Who przecież byli tam, gdzie działy się wielkie rzeczy - w 1967 roku na Monterey Pop Festival, dwa lata później wystąpili w Woodstock. Wystawili także dwie znaczące rockopery.

środa, 15 lipca 2015

gomez_bring

Uwielbienie dla Beatles wsparte potężnym bagażem psychodelii. Klasyczne instrumentarium, kapitalne wokale i kolejne utwory skrzące się taką ilością motywów wirtuozowsko przechodzących jeden w drugi, że raz po raz zastygam zadziwiony i zachwycony.

sobota, 11 lipca 2015

easy_rider

Lata 80. to okres boomu rockowego w naszym kraju, a także najlepszy czas dla rodzimego bluesa. Przez kilka kolejnych lat, odkąd Rawa Blues przeniosła się do Spodka, miałem okazję oglądać czołówkę wykonawców tego gatunku - Dżem, Tadeusza Nalepę, Irka Dudka, Martynę Jakubowicz i Easy Rider.

poniedziałek, 29 czerwca 2015


sg_down

Koncertowe żniwa przed nami. Wszystko zdaje się kumulować w najbliższych mniej więcej dziesięciu tygodniach. Jako mieszkaniec Śląska zazdrośnie popatruję od lat na Open'era (w tym roku - znów - Pearl Jam), coraz zazdrośniej na Dolinę Charlotty koło Słupska (Bob Dylan i Jethro Tull). W stolicy w czerwcu Orange Warsaw Festival z Queens of The Stone Age, Pixies i Kings of Leon. W Łodzi już dziś Peter Gabriel, a za miesiąc Black Sabbath i Aerosmith.

sobota, 20 czerwca 2015

tricky

Ech, panowie, z kim byłoby nam tak źle jak z kobietami? Jak byśmy wytrzymywali wyłącznie we własnym gronie - każdy sam ze sobą i jeden facet ze wszystkimi innymi dookoła? Rock, choć wydaje się sprawą o wiele bardziej męską niż damską, także bez niewiast obyć się nie może. Na szczęście.Ech, panowie, z kim byłoby nam tak źle jak z kobietami? Jak byśmy wytrzymywali wyłącznie we własnym gronie - każdy sam ze sobą i jeden facet ze wszystkimi innymi dookoła? Rock, choć wydaje się sprawą o wiele bardziej męską niż damską, także bez niewiast obyć się nie może. Na szczęście.

piątek, 19 czerwca 2015
Jeśli już zahaczyłem ostatnio o Gadające Głowy, a w ich składzie o Tinę Weymouth, to przynajmniej na chwilę zatrzymam się przy dwóch kolejnych zespołach, w których na gitarach basowych także grają panie. Zwłaszcza że chodzi o kapele z tych najważniejszych w latach 80., a tak naprawdę - wciąż bardzo istotne i inspirujące, od dawna nie tylko na scenie indie, ale po prostu rockowego mainstreamu: Sonic Youth i Pixies.
sobota, 02 maja 2015

ratm

Bunt przemija. Bunt potrafi też sklasycznieć, choć oczywiście nie każdy. Młodzi muzycy, odwiecznym prawem młodości, próbują rozwalić, a przynajmniej naruszyć dotychczasowy porządek, ustalony podział ról. Udaje się, przepraszam za truizm, tylko nielicznym.

sobota, 25 kwietnia 2015

wishbone_ash1

Gdy po koncercie Paula McCartneya w Warszawie zbieraliśmy się pod autokarem, pewna nastolatka westchnęła: "Żałuję, że nie urodziłam się w tamtych czasach". Zazdroszcząc jej młodości, jednocześnie świetnie ją rozumiałem, bo sam czasem mam - muzyczne - wrażenie, że urodziłem się o parę lat za późno.

 
1 , 2 , 3
Tagi
Kontakt