Ilustrowany blog muzyczny

cover to cover

czwartek, 27 października 2016

cassidy_songbird

Idą święta, więc podniebny temat aniołów i ptaków jest zdecydowanie na czasie. Aniołów, a raczej anielic – bo o piękne nuty pięknie wyśpiewane przez kobiety tu chodzi.

sobota, 30 stycznia 2016

motown

Co łączy spółkę autorską Holland - Dozier - Holland, The Birds - kapelę, w której zaczynał karierę późniejszy gitarzysta Rolling Stones, Ronnie Wood, The Who, Motörhead i Pearl Jam? Ano jeden fantastyczny numer: "Leaving Here".

sobota, 12 września 2015

jwh1

Pod pozycją numer cztery na pierwszej stronie płyty znalazł się jeden z najsłynniejszych utworów w historii muzyki rockowej - "All Along The Watchtower", w 2004 roku sklasyfikowany przez magazyn "Rolling Stone" na czterdziestym ósmym miejscu.

piątek, 28 sierpnia 2015

satiscaction

Riff porównywany jest do Beethovenowskiej V symfonii, może dlatego śmiałków gotowych porwać się na tę świętość nie było wielu. Tym pierwszym był jednak gigant muzyki drugiej połowy XX wieku - Otis Redding.

środa, 26 sierpnia 2015

yesterday

1965 rok. Paul McCartney z gitarą akustyczną i smyki, za które również tak bardzo kochamy Beatlesów.

niedziela, 07 czerwca 2015

nirvana_smells1

Piątego kwietnia 2014 minęła dwudziesta rocznica śmierci Kurta Cobaina. Nie mi rozstrzygać, który zespół był tym najważniejszym w ostatniej dekadzie dwudziestego stulecia. Kandydatów jest dwóch: Nirvana i Pearl Jam. Ci, którzy śledzą moją pisaninę dłużej, wiedzą, że skłaniam się ku tej drugiej propozycji. Ale nie znaczy to bynajmniej, że wspólnego dorobku Cobaina, Novoselica i Grohla nie doceniam czy nie lubię.

wtorek, 31 marca 2015

light_my_fire

1967 rok, debiutancka płyta Doors, która ukazała się równo czterdzieści siedem lat temu i uczyniła z zespołu gwiazdę pierwszej wielkości. Całość wieńczy "The End", natomiast na końcu pierwszej strony analogowego wydawnictwa pojawił się "Light My Fire".

sobota, 14 marca 2015

balwan_

Proponuję pozostanie jeszcze w łagodnych klimatach. Zima, na szczęście bardzo nietęga, oraz dla niektórych czas kanikuły niekoniecznie muszą powodować wybudzanie ze snu lub drzemki.

Okres świąt to - niestety - także czas muzycznej konfekcji. Karmienia nas przez cały grudzień z różnej maści głośników staropolskimi "Jingle Bells" albo "White Christmas". Mam w domu kilkanaście wydawnictw z kolędami i - basta. Starczy, bo i tak zaraz uciekam w stronę tego, czego najchętniej słucham przez cały rok.
wtorek, 24 września 2013

A Irlandia jest taka zielona... Przed U2 byli Thin Lizzy, a przed Thin Lizzy - Them*. Przed Jimem Morrisonem był van Morrison.

Z jednej strony decydując się spośród wielu na cover Doorsów, idę po linii najmniejszego oporu. A z drugiej - czy ten wybór trzeba jakoś szczególnie uzasadniać?!

 
1 , 2
Tagi
Kontakt